Parsza Eikew (עקב) – „Jeśli będziecie słuchać…”

Bóg wielki, który pochyla się nad małym
Od początku swojego istnienia człowiek zadaje sobie najważniejsze pytania: Kim jestem? Skąd pochodzę? Dokąd zmierzam? Jaki jest sens mojego życia? Odpowiedzi na nie są nierozerwalnie związane z jeszcze jednym pytaniem: Kim jest Bóg?
To, jak Go postrzegamy, wpływa na sposób, w jaki patrzymy na samych siebie, na innych ludzi i na otaczający nas świat. Dlatego Tora nie tylko mówi o tym, że Bóg istnieje, ale przede wszystkim objawia, jaki jest Jego charakter.
„Gdyż PAN, wasz Bóg, jest Bogiem nad bogami i Panem nad panami, Bogiem wielkim, potężnym i budzącym bojaźń. On nie jest stronniczy i nie przyjmuje łapówki. Bierze w obronę sierotę i wdowę, kocha przybysza, daje mu chleb i odzienie.”Pwt 10,17–18 (EIB)
Zestawienie tych dwóch wersetów jest niezwykle wymowne.
Najpierw Mojżesz ukazuje Boga jako najwyższego Władcę wszechświata – Boga ponad wszystkimi bogami i Pana ponad wszystkimi panami. Jest On wielki, potężny i budzący bojaźń.
A zaraz potem czytamy o Jego trosce o tych, którzy w oczach świata wydają się najmniej znaczący: sierotę, wdowę i przybysza.
To właśnie ten kontrast odsłania jedno z najpiękniejszych biblijnych objawień Bożego charakteru.
Ten, który posiada wszelką władzę, pochyla się nad tymi, którzy nie mają żadnej. Nieskończony Bóg dostrzega człowieka często pomijanego przez innych. Król całego stworzenia nie jest odległy ani obojętny – słyszy głos tych, którzy pozostają na marginesie społeczeństwa i staje w ich obronie.
W świecie starożytnym sierota, wdowa i przybysz należeli do najbardziej bezbronnych grup. Nie mieli majątku, wpływów ani kogoś, kto mógłby upomnieć się o ich prawa. Dlatego właśnie Bóg przedstawia się jako ich Obrońca. Jego wielkość nie wyraża się jedynie w potędze, lecz także w sprawiedliwości, współczuciu i wierności wobec tych, którzy najbardziej potrzebują Jego pomocy.
Co więcej, Bóg nie objawia swojego charakteru jedynie po to, aby Izrael Go poznał. Oczekuje, że Jego lud będzie Go naśladował.
Zaraz po tych słowach Mojżesz wzywa Izrael: „Miłujcie więc przybysza” (Pwt 10,19).
To nie jest myśl, która pojawia się dopiero w nauczaniu Jezusa. Jak zawsze, Jego słowa mają swój fundament w Torze.
Kiedy został zapytany: „Kto jest moim bliźnim?”, odpowiedział przypowieścią o miłosiernym Samarytaninie (Łk 10,25–37), pokazując, że miłość bliźniego nie kończy się na własnym narodzie czy najbliższym otoczeniu.
Bliźnim jest każdy człowiek, którego Bóg stawia na naszej drodze i który potrzebuje naszej pomocy. W ten sposób Jezus nie wprowadził nowego przykazania, ale ukazał głębię tego, czego Bóg od początku oczekiwał od swojego ludu.
Innymi słowy: bądźcie tacy, jak wasz Bóg. Skoro On kocha przybysza, troszczy się o wdowę i sierotę oraz staje po stronie słabych, taki sam ma być Jego lud. Świętość nie polega wyłącznie na oddzieleniu od zła, ale na odzwierciedlaniu Bożego charakteru w codziennym życiu.
Ta myśl znajduje swoje dopełnienie w nauczaniu Mesjasza.
W przypowieści o sądzie nad narodami powiedział: „Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych moich braci, Mnie uczyniliście” (Mt 25,40).
Pomoc głodnemu, spragnionemu, przybyszowi, choremu czy więźniowi staje się pomocą okazaną samemu Mesjaszowi. Nie jest to nowa idea, lecz rozwinięcie tego, co od początku objawiał Bóg w Torze.
Jezus nie tylko nauczał o takim życiu, ale sam pozostawił jego doskonały przykład. Pochylał się nad odrzuconymi, dotykał trędowatych, przyjmował ludzi wykluczonych, okazywał współczucie cierpiącym i służył innym. Wzywając swoich uczniów do pójścia za Nim, zaprasza ich do naśladowania właśnie takiego sposobu życia.
Poznanie Boga zawsze prowadzi do upodobnienia się do Niego, a miłość okazywana ludziom staje się najczytelniejszym odbiciem Jego obecności w świecie.
Szczególnie dziś, w świecie pełnym podziałów, uprzedzeń i narastającej niechęci wobec drugiego człowieka, te słowa brzmią niezwykle aktualnie. Jako ci, którzy podążają za Mesjaszem i starają się żyć zgodnie z Jego nauką zakorzenioną w Torze, jesteśmy powołani, by stać się odpowiedzią na te problemy. Nie przez kolejne spory czy podziały, ale przez życie odzwierciedlające Boży charakter.
Bądźmy tymi, którzy miłują sprawiedliwość, okazują miłosierdzie i patrzą na każdego człowieka oczami Boga. Właśnie w ten sposób świat może dostrzec Tego, który jest „Bogiem nad bogami i Panem nad panami”, a jednocześnie pochyla się nad najsłabszymi.

.png)



Comments